Temat telefonów komórkowych w polskich szkołach właśnie przeszedł z dyskusji do fazy faktów. Ten tekst zbiera wszystko, co dyrektor, nauczyciel i rodzic muszą wiedzieć o nowych przepisach — i pokazuje, jak tanio oraz legalnie zorganizować depozyt urządzeń oraz jak zdążyć z dostosowaniem się do wprowadzanych zmian.
Telefony komórkowe w szkole — ustawa przeszła przez Senat. Został tylko podpis Prezydenta
8 lipca 2026 roku Senat przyjął bez poprawek ustawę o zmianie Prawa oświatowego, regulującą zakaz telefonów w polskich przedszkolach i szkołach podstawowych. Dokument trafił teraz na biurko Prezydenta RP, który zgodnie z konstytucją ma 21 dni na podpisanie, zawetowanie lub skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego.
Formalnie wprowadzenie zakazu jeszcze nie stało się faktem, ale maszyna ruszyła i nic nie wskazuje, żeby miała się zatrzymać. Temat telefonów komórkowych w szkole ma w Polsce rzadko spotykane, ponadpartyjne poparcie — według jednego z sondaży popiera zakaz telefonów aż 67 procent Polaków, a inne badania wskazują nawet na 73 procent. Sejm przyjął ustawę przy 420 głosach za, 6 przeciw i 4 wstrzymujących się — to praktycznie jednomyślna decyzja. Ustawa zakłada wejście w życie 1 września 2026 roku. Zegar tyka — niezależnie od tego, którego dnia dokładnie Prezydent złoży podpis.
Zdrowie uczniów na pierwszym miejscu
Raport NASK "Nastolatki" pokazuje, że dzieci korzystają z mediów społecznościowych w skali, która jeszcze dekadę temu byłaby nie do pomyślenia — 1,4 miliona dzieci w wieku 7–12 lat ma własne konto w mediach społecznościowych, a przeciętny nastolatek spędza w sieci ponad 5,5 godziny dziennie, prowadząc jednocześnie średnio sześć kont.
Smartfony w edukacji to temat, który dzieli opinię publiczną od lat, ale higiena cyfrowa i edukacja medialna przestały być dziś modnym hasłem — są odpowiedzią na realny kryzys zdrowia psychicznego dzieci. Problemy emocjonalne uczniów, spadek koncentracji, cyberprzemoc rówieśnicza — to wszystko wraca w badaniach jako skutki nieograniczonego dostępu do telefonu (oczywiście to wielkie uproszczenie - to nie urządzenie jest problematyczne, a konsumowane treści) w ciągu dnia szkolnego. Cierpią na tym też relacje społeczne w szkole: trudno budować przyjaźnie na przerwie, gdy każdy patrzy w ekran zamiast na drugą osobę. Zakaz telefonów w szkołach ma w założeniu odbudować tę przestrzeń, a nie ją ograniczyć.
Nowe zasady korzystania z telefonów od 1 września 2026 — kluczowe daty dla dyrektorów i wyjątki od zakazu
Ustawa przewiduje zakaz korzystania z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych umożliwiających komunikację na odległość lub rejestrowanie obrazu i dźwięku przez dzieci w przedszkolach oraz uczniów szkół podstawowych. To całkowity zakaz używania obejmujący zarówno lekcje, jak i przerwy, oraz zajęcia edukacyjne organizowane poza terenem placówki. W praktyce oznacza to wprowadzenie zakazu używania telefonów w publicznych szkołach podstawowych i placówkach niepublicznych jednocześnie — resort rozszerzył projekt również na szkoły niepubliczne, żeby zapewnić równą ochronę wszystkim dzieciom.
W szkołach ponadpodstawowych sytuacja wygląda inaczej. Tam decyzję o wprowadzeniu zakazu korzystania lub określeniu innych zasad dotyczących używania urządzeń podejmuje sama placówka i wpisuje ją do statutu. Ustawa nie narzuca liceom i technikom sztywnego rozwiązania.
Szkoły mają czas do 31 grudnia 2026 roku na dostosowanie swoich statutów do nowych przepisów — czyli na formalne wprowadzenie zakazu w dokumentach wewnętrznych, wskazanie zasad na wycieczkach szkolnych i w internatach, jeśli szkoła je prowadzi.
Wyjątki od zakazu są opisane:
Po pierwsze: zgoda nauczyciela, gdy korzystanie z urządzenia służy realizacji programu nauczania, sprawdzeniu wiedzy lub kontaktowi z rodzicem w sytuacji nagłej.
Po drugie: zgoda dyrektora szkoły wydana na piśmie ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby ucznia — to kluczowy wyjątek dla rodziców dzieci przewlekle chorych, które muszą monitorować np. poziom cukru przez aplikację. Po trzecie: bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia osób przebywających na terenie szkoły.
Egzekwowanie zakazu telefonów. Jak zorganizować przechowanie w czasie lekcji?
Ministerstwo Edukacji Narodowej nie narzuca szkołom konkretnego rozwiązania technicznego. Zasady egzekwowania zakazu — czy to będzie koszyk, woreczek czy szafka — pozostają w gestii dyrekcji, w porozumieniu z rodzicami i nauczycielami. Zasady dotyczące używania urządzeń elektronicznych mogą się więc różnić między sąsiednimi placówkami, i będzie to w pełni zgodne z prawem. Wolna ręka brzmi wygodnie, dopóki nie zderzy się z realiami wprowadzenia zakazu korzystania z telefonu na terenie szkoły. W praktyce ta wolność jest zrzuceniem odpowiedzialności na szkoły - państwo umyło ręce. Zakaz jest, infrastruktury brak.
Jeśli szkoła nakazuje uczniowi odłożenie telefonu w niezabezpieczone miejsce, staje się poniekąd depozytariuszem. Oznacza to odpowiedzialność materialną za sprzęt, który dziś kosztuje niejednokrotnie kilka tysięcy złotych. Zgubiony czy uszkodzony telefon z koszyka to gotowy scenariusz na spór z rodzicem.
Z drugiej strony woreczek trzymany przez ucznia przy sobie rozwiązuje kwestię przechowania telefonu w czasie lekcji tylko połowicznie — telefon fizycznie jest schowany, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby uczeń wyjął go w dowolnym momencie. To rozwiązanie na papierze spełnia literę zakazu używania telefonów komórkowych, ale w praktyce nie egzekwuje niczego.
Czy nauczyciel może skonfiskować sprzęt i czy za telefony uczniom grozi kara?
Nauczyciel może wydać polecenie wyłączenia urządzenia lub odłożenia go w wyznaczone miejsce. Nie ma jednak prawa do samodzielnej, siłowej konfiskaty mienia ani do przeglądania zawartości telefonu — takie działanie stanowiłoby naruszenie prywatności ucznia i przekroczenie uprawnień nauczyciela.
Za złamanie zakazu używania telefonu uczniowi grożą wyłącznie kary statutowe — a więc te, które szkoła sama zapisała w swoim regulaminie. W praktyce oznacza to uwagę wpisaną do dziennika, rozmowę wychowawczą, a w powtarzających się przypadkach obniżenie oceny zachowania. Prawo oświatowe nie wprowadza żadnych kar finansowych ani sankcji nakładanych na ucznia czy rodzica — to zawsze decyzja szkoły podjęta w ramach jej własnego statutu.
Bezpieczeństwo uczniów a ryzyko pożaru na korytarzu
Wiele szkół szukając najtańszego rozwiązania na już, wpada na pomysł: przecież mamy szafki ubraniowe w szatni, niech uczniowie zostawiają tam telefony razem z kurtką. Brzmi wygodnie, ale jest ryzykowne — niezależnie od tego, jak precyzyjnie szkoła spisała zasady dotyczące używania samej szafki.
Szafka ubraniowa typu SUS czy SUM jest zaprojektowana do przechowywania odzieży i drobnych rzeczy osobistych — nie do przechowywania naładowanych baterii litowo-jonowych obok warstw materiału, papieru i innych łatwopalnych przedmiotów.
W czasie lekcji telefon leżący przyciśnięty pod kurtką, w zamkniętej i słabo wentylowanej komorze pełnej tkanin i książek, z uszkodzoną lub przegrzaną baterią — to scenariusz, którego żaden dyrektor nie chce testować na żywym przykładzie. Przy skali kilkuset urządzeń dziennie, jaką notować będziemy w publicznych szkołach podstawowych, prawdopodobieństwo wybuchu baterii i pożaru jest niezerowe.
Wewnętrzny kodeks używania telefonów a zakaz używania smartfonów w praktyce
Dobry regulamin odpowiada na pytania praktyczne: gdzie dokładnie uczeń zostawia telefon, kto ma dostęp do klucza zapasowego, co się dzieje gdy uczeń zapomni odebrać urządzenie po lekcjach. Zasady dotyczące używania urządzeń powinny być spisane prosto, bez prawniczego żargonu, i przekazane uczniom oraz rodzicom przed prawdziwym początkiem obowiązywania zakazu.
Zakaz korzystania z telefonu bez wsparcia w postaci działań wychowawczych w szkołach to rozwiązanie połowiczne. Działania wychowawcze — rozmowy na godzinach wychowawczych o tym, dlaczego ograniczenie ekranu pomaga w nauce i budowaniu relacji, elementy edukacji medialnej wpisane w program sprawiają, że uczniowie rozumieją sens zakazu, zamiast traktować go wyłącznie jako karę.
Szafka śniadaniowa Malow – budżetowy hit na szkolne korytarze
Bezpieczeństwo uczniów i budżet szkoły nie muszą stać w sprzeczności — najlepiej to widać na rodzinie szafek "śniadaniowych" (nazwa wynika z gabarytu skrytki) Malow SUS W, na której opiera się nasza rekomendacja. Szafki tej serii wiesza się na ścianie, więc w korytarzu czy szatni nie zajmują ani centymetra podłogi. Dostępne są w pięciu wariantach pojemności — od 5 do 25 skrytek w jednej obudowie.
Każda skrytka zamykana jest osobno, na zamek z dwoma kluczykami w standardzie, a drzwiczki dostępne są w wersji pełnej metalowej lub z przezroczystą wkładką plexi, która pozwala jednym rzutem oka sprawdzić, czy w czasie lekcji telefon rzeczywiście leży na swoim miejscu. Skośny daszek na górze eliminuje pokusę odkładania dodatkowych rzeczy, a konstrukcja to zgrzewana, cyrkonowana blacha stalowa 0,8 mm z 10-letnią gwarancją i 16 kolorami RAL bez dopłaty.
Szafki depozytowe WSS – wariant premium, gdy zasady dotyczące korzystania wymagają opcji ładowania
Jeśli Twoja szkoła ma większy budżet i myśli o zaawansowanym rozwiązaniu w temacie telefonów komórkowych, seria WSS to naturalny wybór premium.
WSS to szafki zaprojektowane od podstaw z myślą o przechowywaniu telefonów, dostępne w wielu konfiguracjach — od modelu WSS 10 z dziesięcioma skrytkami, aż po modele liczące prawie 100 skrytek. Konstrukcja pozwala na montaż naścienny, co ma znaczenie w miejscach o ograniczonym metrażu — szafka nie zabiera podłogi. W czasie lekcji telefon pozostaje zamknięty w skrytce, egzekwując całkowity zakaz używania urządzenia przez całe zajęcia, a nie tylko na słowo.
Szafki zbiorcze SKA – czy sprawdzą się w Polsce tak, jak na Słowacji?
Skoro mowa o rozwiązaniach klasowych — model szafki zbiorczej, takiej jak SKA 30, wygląda kusząco na papierze: jedna szafka przy wejściu do sali, 30 przegród wyłożonych pianką antystatyczną chroniącą ekrany, cała klasa oddaje telefony. [kliknij w zdjęcie, aby przejść do produktu]
Zostało 7 tygodni do 1 września. Dlaczego czekanie do sierpnia to błąd?
Dziś jest połowa lipca. Do 1 września zostało dokładnie siedem tygodni, z czego dwa to sierpniowy szczyt urlopowy w niemal każdej firmie logistycznej i produkcyjnej w Polsce.
Wprowadzenie zakazu w skali całego kraju oznacza, że w tym samym momencie o wyposażenie zapyta nie jedna szkoła, tylko tysiące placówek naraz. Ustawa nie przewiduje zakazu korzystania z telefonu od pierwszego dnia roku szkolnego, istnieje okres przejściowy do końca roku, jednak nie zmienia to faktu, że to wciąż bardzo mało czasu.
ABES wyposaży Twoją szkołę na czas - od września korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach będzie zakazane. Skontaktuj się z nami
Od 1 września korzystanie z telefonów komórkowych w szkołach będzie zakazane (chociaż z okresem przejściowym) — Twoja placówka będzie potrzebować gotowego rozwiązania w dniu inauguracji roku szkolnego, nie w połowie stycznia 2027.
W ABES wyposażamy szkoły w meble metalowe Malow od lat i wiemy, że każda placówka ma inną skalę problemu — mała szkoła wiejska z dwoma oddziałami, wielka podstawówka miejska z ośmiuset uczniami, albo organ prowadzący odpowiedzialny za kilkanaście placówek naraz. Zadzwoń lub napisz, a wyliczymy dokładne zapotrzebowanie na skrytki, dobierzemy odpowiedni model — szafkę śniadaniową, WSS czy SKA — i przygotujemy ofertę dopasowaną do budżetu Twojej szkoły lub całego organu prowadzącego.
Wycenę zbiorczą przygotowujemy w 24 godziny. Realizujemy zamówienia publiczne i wystawiamy pełną dokumentację przetargową.