banner Zakaz wnoszenia telefonów do szkół to fakt - metalowe szafki na telefon jako bezpieczna tarcza dla placówki

Dyskusja o telefonach w szkołach toczy się w Polsce od co najmniej dekady. Zgodnie z obowiązującym do tej pory art. 99 pkt 4 ustawy Prawo oświatowe z 14 grudnia 2016 r., zasady korzystania z telefonów komórkowych na terenie szkoły określa statut szkoły. W praktyce oznaczało to, że ponad 50% szkół w Polsce miało jakieś ograniczenia, ale każda robiła to po swojemu — bez jednolitego standardu, bez jasnej odpowiedzialności i bez skutecznego narzędzia egzekwowania zakazu. Od 1 września 2026 ma się to zmienić. W życie wchodzi zakaz korzystania z telefonów w szkołach.


Zakaz telefonów w szkołach to fakt — prawo o zakazie telefonów a szafki na telefony

Argumenty zdrowotne są niepodważalne: nadmiar bodźców z ekranów wpływa negatywnie na rozwój układu nerwowego, a cyfrowa higiena to dziś konieczność, a nie wymysł. Uzależnienie od telefonów wśród dzieci i młodzieży to zjawisko dobrze udokumentowane — i to właśnie ono, obok nagrywania nauczycieli i uczniów oraz patostreamingu, przelało szalę goryczy. Po długich konsultacjach rząd zdecydował się na formalne działania i wprowadzenie odgórnego zakazu używania telefonów na terenie placówek oświatowych.

Sondaż CBOS z 2025 r. pokazał, że 71% Polaków chce jednakowych zasad dla wszystkich szkół w Polsce. Impuls legislacyjny dał Marszałek Sejmu Szymon Hołownia, który zainicjował prace nad ustawą jeszcze wiosną 2025 r. Polska 2050 złożyła projekt nowelizacji Prawa oświatowego w Sejmie 27 czerwca 2025 r. Równolegle MEN pod kierownictwem Barbary Nowackiej prowadził własny projekt, skierowany do konsultacji publicznych w marcu 2026 r. Rada Ministrów przyjęła ostateczną wersję projektu 2 czerwca 2026 r.


Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 r.


Pokój nauczycielski z szafką WSS na telefony, szafą stojąca na laptopy SZNL, wózkiem WNL oraz szafkami SKB

Źródła: projekt rządowy na gov.plhttps://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy--prawo-oswiatowe4 |

MEN: https://www.gov.pl/web/edukacja/projekt-ustawy-dotyczacy-telefonow-komorkowych-w-szkolach-skierowany-do-konsultacji-publicznych |

druk sejmowy nr 1526 (PDF) — https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/0/728198E9AFA1CD5EC1258CCF00361352/$File/1526.pdf


Wprowadzenie zakazu telefonów a nowelizacja. Jak zaplanować zakaz korzystania ze smartfonów?

Z czym w praktyce wiąże się nowe prawo dla szkoły? Korzyści wyglądają na oczywiste — odzyskanie uwagi uczniów, poprawa relacji na korytarzach i koniec z nagrywaniem nauczycieli oraz uczniów bez ich zgody. Za tą korzyścią idą jednak ryzyka organizacyjne, których nie można zbagatelizować. Wprowadzenie zakazu telefonów to nie tylko zmiana regulaminu — projekt nowelizacji wprost nakłada na dyrektorów obowiązek dostosowania statutów, i to w szczegółowym zakresie.

Zaktualizowany statut szkoły musi opisywać:

  • zasady wnoszenia urządzeń na teren szkoły,

  • warunki korzystania z wyjątków od zakazu,

  • szczegółowe zasady odkładania i odbierania telefonów — jeśli szkoła zdecyduje się zorganizować depozyt telefonów.

Co więcej, jeśli szkoła chce uruchomić miejsce przechowywania, dyrektor musi uzyskać opinię rady pedagogicznej oraz samorządu uczniowskiego. Ustawa zakłada, że brak opinii w ciągu 30 dni skutkuje pozytywną opinią. Zakaz korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów jest odgórny, ale sposób jego egzekwowania zakazu pozostaje w gestii placówki. I tu zaczyna się pole do błędów.

Największym ryzykiem organizacyjnym pozostaje odpowiedzialność za prywatny sprzęt elektroniczny o wartości często przekraczającej tysiąc złotych za sztukę. Żaden zapis w regulaminie nie ochroni szkoły, jeśli telefon ucznia zostanie uszkodzony w miejscu przechowywania, które nie spełnia ustawowych wymogów. A te są konkretne: miejsce przechowywania musi zapewniać bezpieczeństwo urządzenia i uniemożliwiać przeglądanie jego zawartości przez osoby nieuprawnione. Prowizoryczne rozwiązania się nie nadadzą.


Wyjątki od zakazu i statut szkoły. Kiedy zakaz używania telefonu komórkowego nie obowiązuje?

Choć projekt nowelizacji nie wymienia zamkniętej listy odstępstw, wymuszając jedynie precyzyjne określenie wyjątków w statucie szkoły, to w praktyce prawno-organizacyjnej wyróżnia się trzy sytuacje, w których zakaz używania telefonów komórkowych nie obowiązuje — i żadna z nich nie jest automatyczna. Przypadki naruszenia zakazu przez uczniów, którzy powołują się na wyjątki bez spełnienia wymaganych warunków, będą traktowane jak zwykłe złamanie regulaminu.

  • Pierwsza, wprost zasugerowana w ustawie, to zgoda nauczyciela na wykorzystanie urządzeń w celach dydaktycznych. Dobrze napisany statut powinien jednak rozszerzyć ją też o sprawdzenie wiedzy uczniów lub zapewnienie kontaktu ucznia z rodzicem w sytuacji nagłej. To nauczyciel każdorazowo ocenia zasadność i udziela zgody — uczniów zakaz korzystania obowiązuje aż do jej udzielenia.

  • Drugi wyjątek od zakazu, który ze względów bezpieczeństwa musi znaleźć się w regulaminie, to pisemna zgoda dyrektora, wydawana indywidualnie, gdy uczeń ze względu na chorobę, niepełnosprawność lub inne szczególne potrzeby musi korzystać ze specjalistycznego sprzętu albo aplikacji mobilnej do monitorowania stanu zdrowia — klasyczny przykład to uczeń z cukrzycą kontrolujący poziom glukozy. Ta zgoda musi być pisemna i wydana z wyprzedzeniem. Ustne porozumienie z wychowawcą nie wystarczy.

  • Trzecia sytuacja to bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia osób na terenie szkoły — tu, z mocy prawa nadrzędnego, telefon może być użyty przez każdego i bez żadnej procedury.

Wszystkie te wyjątki od zakazu muszą zostać precyzyjnie opisane w zaktualizowanym statucie szkoły. Projekt nowelizacji jednocześnie radykalnie zaostrza dotychczasowy art. 99 pkt 4 Prawa oświatowego. Zamiast pozwalać każdej szkole całkowicie swobodnie i samodzielnie kształtować zasady w tym zakresie, przepis ten zostaje rozszerzony o twardy wymóg egzekwowania odgórnego zakazu. Oznacza to, że nawet placówka, która od lat miała własny, dobrze działający regulamin, musi dostosować i przepisać statut — i zgodnie z nowymi przepisami, zrobić to w wymaganym terminie.


Uczniowie z szafkami szkolnymi Malow SMS - SUS

Czy w liceum można używać telefonów? Czym różni się zakaz w szkołach podstawowych? Co na to prawo o zakazie telefonów?

Projekt wyraźnie dzieli placówki na dwie kategorie z zupełnie różnymi obowiązkami.

Szkoły podstawowe — zarówno publiczne, jak i niepubliczne — objęte są obligatoryjnym, ogólnokrajowym zakazem korzystania z telefonów komórkowych wynikającym z nowych art. 98a–98d Prawa oświatowego. Nie ma tu przestrzeni na własną interpretację:

  • Zakaz telefonów w szkołach podstawowych obowiązuje na terenie placówki, podczas przerw i podczas zajęć organizowanych poza budynkiem. Całkowity zakaz używania telefonów przez uczniów dotyczy więc każdej chwili spędzonej w szkole — nie tylko lekcji.

    Wyjątek stanowią wycieczki szkolne — tam decyzję o warunkach korzystania z telefonów pozostawiono samym szkołom, które muszą uregulować to w statucie.

  • W przypadku szkół ponadpodstawowych, szkół dla dorosłych i części szkół artystycznych ustawodawca przyjął inne podejście: statut szkoły będzie musiał określać albo zakaz korzystania z telefonów, albo warunki ich używania. Liceum może więc wprowadzić pełny zakaz, może też ograniczyć go wyłącznie do czasu lekcji — decyzja należy do dyrekcji. Szkoły ponadpodstawowe mają zatem realną autonomię, której szkoły podstawowe już nie mają.

Warto przy tym pamiętać o jednym praktycznym fakcie: zakaz z mocy ustawy obejmuje wyłącznie uczniów. Nauczycieli zakaz używania telefonów z tego przepisu nie dotyczy — podobnie jak pozostałych pracowników szkoły. Co nie znaczy, że nie mogą mieć własnych, wewnętrznych reguł wynikających z regulaminu pracy. To odrębna kwestia, która wróci przy temacie odpowiedzialności nauczyciela.


Problemy z egzekwowaniem: Czy egzekwowanie zakazu telefonów przez nauczyciela to ryzyko?

Projekt nowelizacji nakłada obowiązek, ale milczy w kwestii tego, kto i jak ma go egzekwować w praktyce. Egzekwowanie zakazu telefonów przez nauczyciela — rozumiane jako odbieranie urządzeń i chowanie ich do szuflady biurka — sprawia, że staje się on w rozumieniu prawa cywilnego depozytariuszem cudzego mienia.

Od tej chwili odpowiada za jego stan. Prawo oświatowe nakazuje zakaz korzystania w szkołach, ale kodeks cywilny nie przestaje chronić własności prywatnej — i te dwa akty prawne funkcjonują równolegle, niezależnie od siebie.

W razie uszkodzenia, zagubienia lub kradzieży telefonu, który fizycznie przeszedł przez ręce nauczyciela, szkoła może odpowiadać za szkodę. Żaden zapis w regulaminie nie uchyli tej odpowiedzialności, jeśli nauczyciel faktycznie dotknął urządzenia. Jedynym skutecznym zabezpieczeniem jest statut, który precyzyjnie opisuje procedurę przechowywania w sposób wykluczający fizyczny kontakt nauczyciela z prywatnym mieniem ucznia.


Szafki WSS w kawiarni/korytarzu prywatnej szkoły

Zakaz używania telefonów prywatnych, a zarzuty o zniszczone mienia

Odpowiedzialność działa tu na trzech poziomach i warto je rozdzielić.

  • Uczeń, który łamie zakaz, może ponieść wyłącznie konsekwencje statutowe — uwagę, obniżenie oceny zachowania. Kara za naruszenie zakazu telefonów uczniów nie może mieć charakteru finansowego: ustawa jest w tej kwestii jednoznaczna, szkoła nie ma prawa nakładać kar finansowych na uczniów ani ich rodziców. Wprowadzenie zakazu telefonów komórkowych nie daje szkole nowych narzędzi egzekwowania — tylko statutowe.

  • Zupełnie inaczej wygląda sytuacja nauczyciela. Jest pracownikiem, w czasie lekcji podlega regulaminowi pracy, a nauczycieli zakaz używania prywatnych urządzeń podczas prowadzenia zajęć wynika z wewnętrznych zasad zatrudnienia. Jeśli szkoła wyda mu polecenie zbierania urządzeń do koszyka — wykonuje obowiązek służbowy. Gdy w trakcie tej czynności dojdzie do uszkodzenia cudzego sprzętu, odpowiedzialność nie znika razem z dobrymi intencjami.

Całkowity zakaz używania telefonów przez uczniów egzekwowany przez nauczyciela fizycznie zbierającego urządzenia to przepis na kłopoty — w skrajnych przypadkach uszkodzenie powierzonego mienia może skutkować dla pracownika nie tylko roszczeniami finansowymi ze strony rodziców ucznia, ale i karami porządkowymi z kodeksu pracy nałożonymi przez samą szkołę.

Rozwiązanie jest jedno: szkoła musi stworzyć warunki, w których nauczyciel fizycznie nie musi dotykać prywatnych urządzeń uczniów. Szafki depozytowe z indywidualnym kluczykiem przenoszą odpowiedzialność za urządzenie na ucznia w momencie zamknięcia drzwiczek — i to jest jedyny model, który chroni jednocześnie szkołę, nauczyciela i ucznia. Koszyk na biurku tę odpowiedzialność zostawia przy nauczycielu — bez jego wiedzy i bez jego zgody.


Jak zorganizować egzekwowanie zakazu? Czy bezpieczne woreczki spełniają wymogi stawiane przez zakaz telefonów w szkołach?

Ustawa daje szkołom wyraźną podstawę prawną do zorganizowania miejsca przechowywania telefonów — ale nakłada przy tym konkretne wymogi, o których mało kto mówi. Wprowadzenie zakazu telefonów komórkowych uczniów to jedno. Zorganizowanie go w sposób zgodny z prawem to drugie.

Miejsce przechowywania musi zapewniać bezpieczeństwo urządzenia oraz ochronę prawa ucznia do prywatności, a w szczególności uniemożliwiać przeglądanie zawartości telefonu przez osoby nieuprawnione. Zakaz przynoszenia telefonów do klas bez jednoczesnego zapewnienia bezpiecznego depozytu stawia szkołę w prawnej próżni.

Woreczek tekstylny, kieszonka na ścianie klasy ani otwarta półka na korytarzu tego wymogu nie spełniają. Ekran może być widoczny, zawartość dostępna, a odpowiedzialność za naruszenie prywatności — przypisana szkole. Zakaz korzystania telefonów komórkowych przez uczniów wymaga rozwiązania, które fizycznie uniemożliwia dostęp osobom nieuprawnionym. Przypadki naruszenia zakazu przez uczniów to jedno ryzyko — przypadki naruszenia prywatności przez nieodpowiednie miejsce przechowywania to ryzyko zupełnie innego kalibru, bo odpowiada za nie szkoła, nie uczeń.

Zanim dyrektor w ogóle uruchomi miejsce przechowywania, musi przejść przez formalną procedurę: zasięgnąć opinii rady rodziców i samorządu uczniowskiego. Brak opinii w ciągu 30 dni oznacza pozytywną.

Warto pamiętać o realiach produkcyjnych: standardowa szafka metalowa produkuje się od czterech do sześciu tygodni. We wrześniu w magazynach znajdą się modele gotowe, ale jeśli placówka chce konkretnego koloru RAL — w ABES dostępne bez dopłaty — trzeba zamówić z wyprzedzeniem.


Zamów już dziś, a Twoja szafka dotrze jeszcze przed początkiem roku szkolnego!


Szafki depozytowe to skuteczna tarcza. Jak szafki na telefony ułatwiają zakaz używania smartfonów?

Coraz więcej szkół wprowadza zakaz telefonów komórkowych z własnej inicjatywy — jeszcze zanim ustawa weszła w życie.

Praktyka pokazuje, że sam zapis w statucie nie wystarczy. Egzekwowanie zakazu wymaga fizycznej infrastruktury, która zdejmuje odpowiedzialność z nauczyciela i spełnia ustawowe wymogi ochrony prywatności ucznia. Warto rozdzielić dwa różne scenariusze organizacyjne, bo każdy wymaga innego rozwiązania sprzętowego.

  • Pierwszy to sytuacja, w której telefony są zdawane tuż przed lekcją do wspólnej szafki w klasie — dostępem zarządza nauczyciel.

  • Drugi scenariusz, do którego idealnie pasują szafki depozytowe z serii WSS, to oddzielne mini-skrytki na korytarzu lub w szatni. Tu obowiązuje zasada jeden uczeń, jedna skrytka, jeden kluczyk — uczeń sam odkłada telefon przed wejściem na lekcję i sam go odbiera po dzwonku. Nauczyciel nie dotyka urządzenia ani razu, co eliminuje ryzyko zarzutu o zniszczone mienie.

Trzeba być realistą: nie ma systemu w stu procentach idealnego. Przypadki naruszenia zakazu przez uczniów, którzy zdeponują zapasowy telefon i zatrzymają główny sprzęt w kieszeni, będą się zdarzać. Wymaga to dodatkowej czujności ze strony kadry — ale sam w sobie bezpieczny depozyt telefonów zdejmuje ze szkoły zarzut o brak odpowiedniej infrastruktury i spełnia ustawowy wymóg ochrony prywatności ucznia.



Dlaczego Malow SKA 30 oraz WSS są optymalnym wyborem do szkół?

Przez ponad trzydzieści lat wyposażaliśmy szkoły, urzędy i instytucje publiczne w meble metalowe Malow. Wiemy, jak wygląda szafka po pięciu latach intensywnego użytkowania przez kilkuset uczniów — i wiemy, która konstrukcja to przeżywa bez śladów. Gdy zakaz telefonów uczniów staje się wymogiem ustawowym, a nie tylko zapisem w regulaminie, wybór odpowiedniego mebla przestaje być kwestią estetyki.


Szafka SKA 30

To zwarta, ścienna konstrukcja dedykowana bezpośrednio do sal lekcyjnych. Trzydzieści przegród wyłożonych antystatyczną pianką chroni ekrany i obudowy przed zarysowaniami nawet przy codziennym, niezbyt delikatnym użytkowaniu. Zamek centralny pozwala nauczycielowi zablokować dostęp do całej szafki jednym ruchem — bez dotykania pojedynczych urządzeń. Plexi wypełnienie drzwi spełnia ustawowy wymóg ochrony prywatności: zawartość jest widoczna z zewnątrz, ale niedostępna dla nikogo bez klucza. Jeden nauczyciel, jedna klasa, trzydzieści telefonów pod kontrolą.



Szafki wiszące WSS

To rozwiązanie dla szkół, które chcą odciążyć nauczycieli całkowicie i wprowadzić całkowity zakaz używania telefonów przez uczniów bez angażowania kadry w codzienne zbieranie urządzeń. Moduły wieloskrytkowe wiesza się na ścianach korytarzy lub szatni — obowiązuje zasada jeden uczeń, jedna skrytka, jeden kluczyk. Uczeń sam odkłada telefon przed wejściem na lekcję i sam go odbiera po dzwonku. Nauczyciel nie dotyka urządzenia ani razu. Wariant WSSv dodatkowo wyposażony jest w gniazda USB — telefon można bezpiecznie naładować podczas przechowywania.



Szafki SUS W w wersji wiszącej

To ekonomiczne uzupełnienie systemu dla szkół wyposażających więcej przestrzeni naraz. Szafka SUS W śniadaniowa to tańszy odpowiednik pancernego WSS. Solidna i kompaktowa metalowa konstrukcja ze skośnym daszkiem uniemożliwia uczniom odkładanie na szafkę śmieci, plecaków i wszystkiego innego, co zwykle ląduje na meblach korytarzowych.



Zakaz korzystania w szkołach z telefonów komórkowych wymaga mebla, który wytrzyma wieloletnie, codzienne użytkowanie — i szafki SUS W ten wymóg spełniają.

Wszystkie modele Malow dostępne są w szesnastu kolorach RAL bez dopłaty. Standardowy czas produkcji to cztery do sześciu tygodni. Modele magazynowe dostępne są od ręki — ale jeśli zależy Ci na konkretnym kolorze lub niestandardowej konfiguracji modułów WSS, zamówienie złożone teraz dotrze przed pierwszym dzwonkiem.


Zakaz korzystania z komórek a atesty sprzętu - certyfikowane wyposażenie z ABES - zamów już dziś i zapewnij sobie spokojny wrzesień!

Ustawa wchodzi w życie 1 września 2026 r. Statuty muszą być zaktualizowane do 31 października. Szafka powinna stać na korytarzu już pierwszego dnia roku szkolnego — nie w październiku. Szkoły wprowadzają zakaz telefonów komórkowych uczniów z mocy prawa — i muszą być na to gotowe organizacyjnie, nie tylko regulaminowo.


Jesteśmy autoryzowanym dystrybutorem Malow od ponad trzydziestu lat. Przez ten czas wyposażyliśmy setki placówek oświatowych, zrealizowaliśmy dziesiątki przetargów i odpowiedzieliśmy na tysiące pytań technicznych od dyrektorów, kierowników administracji i organów prowadzących. Znamy zakaz przynoszenia telefonów i zakaz używania komórek w szkołach nie z nagłówków — znamy go z rozmów z ludźmi, którzy muszą go wdrożyć w poniedziałek rano.


Jeśli potrzebujesz wyceny dla konkretnej liczby klas, chcesz porównać modele, masz pytanie o dokumentację techniczną lub atesty — zadzwoń lub napisz. Dla placówek zamawiających większe ilości zawsze możemy omówić warunki rabatowe. Nie działamy przez formularze i boty — rozmawiasz z człowiekiem, który zna produkt i może pomóc ułożyć logistykę dostawy tak, żeby szkoła była gotowa na wrzesień.


Albert Abes Specjalista ds. Sprzedaży ABES